POWRÓT

Często się uśmiechała

 

                          

* * *

Anna Dominiak z córką Różą

Dr Annę Dominiak poznałam na dwumiesięcznym kursie, przygotowującym do matury pisemnej, organizowanym przez Uniwersytet Łódzki. Sposób, w jaki prowadziła zajęcia, bardzo mi odpowiadał. Wybierała zawsze przekrojowe tematy prac, dyktowała wstęp i podawała bibliografię. Była wymagająca. Regularnie, co dwa tygodnie, zbierała wypracowania, z każdego stawiała ocenę, a także pisała recenzję na co najmniej pół strony. Chwaliła i ganiła, ale była obiektywna. Pomagała usystematyzować wiedzę. Nie stosowała przymusu, a i tak dostawała prace od wszystkich, nawet nieco ociągających się, ponieważ umiała zmotywować do działania. Dzięki niej nabyłam wprawy w pisaniu, w formułowaniu wypowiedzi. To właściwie ona nauczyła mnie oglądu literatury jako całości a nie poszczególnych epok, oraz przemyślanego realizowania tematu, a nie tylko i wyłącznie streszczania lektur.

 

Monika Sulejewicz,
doktorantka w Katedrze Literatury Staropolskiej  Filologii Polskiej UŁ

  

* * *

 Dr Annę Dominiak miałam okazję poznać na zajęciach, które prowadziła w ramach specjalizacji edytorskiej. Wspominam miłą atmosferę tamtych spotkań, szczególnie, że dr Dominiak była osobą otwartą i życzliwą, nie stwarzała uciążliwego dystansu. Cechował ją łagodny, wyważony sposób bycia. Często się uśmiechała, emanowała spokojem i pogodą ducha. Nauczyła mnie szacunku do książek i pokazała, że proces ich tworzenia to zadanie wymagające zaangażowania, wyobraźni i sympatii dla czytelnika, z której wynika troska, aby jego obcowanie z książką było formą estetycznej przyjemności. Mimo, że moje kontakty z panią Dominiak ograniczały się jedynie do relacji wykładowca – student, zawsze odbierałam ją jako ciepłego, dobrego człowieka.

 

Wioletta Łuczak,
absolwentka Filologii Polskiej UŁ

  

* * *

Tak się złożyło, że styczność z dr Anną Dominiak zapamiętałam szczególnie w dwóch najważniejszych i jednocześnie najbardziej stresujących momentach mojego studenckiego życia: podczas egzaminu wstępnego (ustnego) i rozmowy kwalifikacyjnej, decydującej o przyjęciu na specjalizację edytorską. Chcąc nie chcąc, miała więc ogromny wpływ najpierw na to, że zostałam przyjęta na filologię polską, później zaś – na edytorstwo. Podczas zajęć (Praca redaktora wydawniczego, Krytyka tekstu: teksty oświeceniowe) mogłam ją poznać nieco lepiej. Okazała się bardzo wymagającym, choć jednocześnie życzliwym, zawsze gotowym pomóc, wykładowcą. Kimś, komu zależało nie tylko na przekazaniu wiedzy, ale także zarażeniu studentów pasją do sztuki edytorskiej.

 

Izabela Grzelak,
doktorantka w Katedrze Literatury Polskiej  Oświecenia,
Pozytywizmu i Młodej Polski Filologii Polskiej UŁ

 

* * *

Dr Dominiak była bardzo dobrym wykładowcą. Podczas zajęć z edytorstwa wyjaśniła istotne kwestie związane z działalnością redaktora, korektora, tekstologa i edytora. Zajęcia prowadziła ciekawie, urozmaicając je tematycznie i metodycznie. Zachęcała studentów do współpracy m.in. poprzez spotkania z ludźmi tworzącymi książki czy czasopisma, prezentując kunsztownie wykonane książki i jednocześnie opowiadając o tajnikach sztuki wydawniczej. Nikogo nie zmuszała do uczestnictwa w swoich warsztatach, a jednak na zajęcia przychodziła zwykle większość grupy. Dr Dominiak była wymagająca, ale wynikało to z troski o poszerzenie zasobu wiedzy studentów i zdobycie przez nich niezbędnego przygotowania w dziedzinie edytorstwa, które później okazało się niezwykle przydatne na praktykach zawodowych. Odbierałam ją jako opanowaną, spokojną osobę, która zawsze potrafiła znaleźć drogę porozumienia. Cierpliwie wyjaśniała wszelkie problemy, tłumaczyła bez zdenerwowania, choćby kilkakrotnie. Nigdy nie wprowadzała na zajęciach atmosfery mentorskiego wystąpienia, po prostu o wszystkim opowiadała w ciekawy sposób. Była bardzo ceniona przez studentów.

 

Agnieszka Stasińska,
doktorantka w Katedrze Literatury Polskiej Oświecenia,
Pozytywizmu i Młodej Polski Filolologii Polskiej UŁ