|
Wspomnienia i przemyślenia Indra Duka .
Miło wspominam moje pierwsze spotkanie z poetą Zbigniewem Dominiakiem. Miało to miejsce w Łodzi, w 1998 roku, gdzie jako studentka międzynarodowych stosunków kulturalnych Łotwa – Polska w Łotewskiej Akademii Kultury, odbywałam praktykę. Grupka studentów, którą tworzyliśmy, zafascynowana była możliwością wykazania się znajomością języka polskiego, poznaniem kultury polskiej oraz ludzi, którzy znacząco wzbogacili ją swoją twórczością i historią swojego życia. Z inicjatywy pani profesor Grażyny Kompel zorganizowane zostało wyjątkowe spotkanie z wybitnym Polakiem i poetą Zbigniewem Dominiakiem. Podczas nielicznych, ale nadzwyczaj pasjonujących, rozmów, o kulturze polskiej, łotewskiej, europejskiej, o kulturze łódzkiej, o poezji i o życiu, został mi w pamięci obraz pana Zbigniewa Dominiaka – Człowieka Poety szalenie otwartego na świat, wierzącego w ludzi, a przede wszystkim w młodzież. My, jako studenci, mogliśmy podziwiać wyjątkową umiejętność porozumiewania się Pana Zbigniewa z młodzieżą – trafne, z nutką humoru i ironii przemyślenia o przeszłości, przyszłości i odnalezieniu się człowieka w teraźniejszości. Myślę, że Pan Zbigniew uważał, że żyjemy w czasach trudnych, aczkolwiek ciekawych, że my – młodzież – mamy dużą szansę przed sobą, jeżeli tylko będziemy umieli i chcieli ją wykorzystać. Ta wyjątkowa więź i wiara w młodzież jest obecna również w poezji Pana Zbigniewai choć w odniesieniu do osób najbliższych, stanowi jednak ogólne przesłanie dla przyszłych pokoleń:
Myślę, że mówiąc ironicznie „naiwność”, poeta myśli o wierze i umiejętności dostrzegania nadziei w przyszłości, co znajduje potwierdzenie w innym wierszu poświęconym córce:
Wiersze poświęcone córkom, już wtedy w roku 1998, najbardziej mnie wzruszyły. Może dlatego, że nasza grupa miała przyjemność poznać Różę, córkę Pana Zbigniewa, a może dlatego, że te wiersze są przepełnione ojcowską miłością, troską i nadzieją, staraniem wytłumaczenia i przekazania tego, co najważniejsze, z zaznaczeniem, że każdy sam musi poznać świat, opierając się na własnym doświadczeniu:
Myślę, że z wierszy pana Dominiaka wynika największa prawda, że wszystko jest tylko dodatkiem, a najważniejsza jest Miłość:
Potwierdzeniem tego są przepiękne słowa poety, które można potraktować jako cel życia i podsumowanie tego, co najważniejsze:
Wracając do wspomnień z roku 1998 i rozmów z Panem Zbigniewem, został mi w pamięci obraz człowieka otwartego na świat, pełnego nadziei na przyszłość, przeświadczonego, że nie można patrzeć w przyszłość, nie rozumiejąc i nie znając przeszłości.
Indra
Duka |