POWRÓT

Jerzy Jarniewicz

 .

  

                   

                Lento

 

                          pamięci Zbyszka Dominiaka

 

Pośpiech niczego nie spowolni

w uporczywym dwutakcie oddechu.

 

Plamy światła na ścianie

jak oceany na mapie politycznej świata

 

maskują sens

codziennych negocjacji.

 

Między arktyką

a tym drugim biegunem zimna

 

stygniemy, Zbyszku,

razem z niedopitą neską

 

wśród map, książek,

czasopism.

 

Świat jeszcze chwilę potrwa

na przekór.

 

Żyłeś, mówiłeś.

Wiersze jak śmierć

 

są nieodwołalne.

 

                                                                 Jerzy Jarniewicz