|
Laudacja na cześć Václava Buriana Leszek Engelking .
Václava Buriana znam od dawna, prawdę powiedziawszy, od dziesięcioleci, a kiedy go poznałem już był polonofilem. Niewielu jednak jest nawet równie żarliwych polonofilów, którzy dla naszej kultury uczynili tak dużo, co on. Burian urodził się 28 VIII 1959 w Przerowie, ale od dzieciństwa mieszka w Ołomuńcu, historycznej stolicy Moraw. Jest poetą, krytykiem, dziennikarzem, publicystą, wydawcą i chyba przede wszystkim tłumaczem. Do Aksamitnej Rewolucji publikował niemal wyłącznie w samizdacie. Był redaktorem samizdatowego pisma „Ječmínek” (1981-1987), a potem – gdy dzięki przemianom politycznym stało się to możliwe – ukazujących się oficjalnie czasopism kulturalnych „Arch A5” i „Notes” oraz ołomunieckiego dziennika „Hanacké noviny”, praskiego tygodnika „Literární noviny”, jak również pisma „Scriptum”, w którym przygotował m.in. specjalny numer poświęcony literaturze polskiej i w którym dość regularnie omawiał nasze nowości kulturalne i zamieszczał przekłady z języka polskiego. Obecnie redaguje społeczno-polityczno-kulturalne pismo „Listy”, kontynuację znanego i zasłużonego periodyku emigracyjnego, założonego w 1971 r. w Rzymie przez Jiříego Pelikána. Również w tym periodyku prezentuje wiele materiałów polskich. Razem z Tomášem Tichákiem prowadzi w Ołomuńcu nieduże, ale ambitne wydawnictwo, wydające m.in. wspomniane „Listy”, a także serię książkową tego pisma. Własne wiersze i prozy poetyckie ogłaszał w różnych periodykach, podobnie zresztą jak liczne tłumaczenia. W tym roku ukaże się jego tom poetycki w znanym brneńskim wydawnictwie Host. Wiersze Buriana przekładane były na języki słoweński i litewski. W Polsce ich translacje publikowały „Literatura na Świecie”, „Kresy”, „Przegląd Artystyczno-Literacki” i „Tygiel Kultury” (w „Literaturze na Świecie” drukowano również jego szkic krytyczny oraz przeprowadzony przezeń wywiad z ostatnim niemieckojęzycznym pisarzem żydowskim mieszkającym w Czechach, dziś już nieżyjącym Vlastimilem Polákiem); duży blok liryków Buriana trafił też do almanachu Od słowa ke slovu (red. J. Nowak, M. Rapnicki, Racibórz 2003). W 1997 r. w krakowskim wydawnictwie „Miniatura” ukazał się książkowy wybór jego poezji Czas szuflad, w 2005 wznowiony. Teksty Buriana wielokrotnie drukowane były też w „Tygodniku Powszechnym”, z którym Vašek (w końcu nazywam go tak nie tylko ja, ale i co najmniej paru obecnych tu redaktorów, autorów i przyjaciół „Tygla Kultury”; tak nazywał go też patron naszej nagrody, Zbyszek Dominiak)... a więc: z którym Vašek aktywnie współpracuje. Vašek tłumaczy z języka polskiego, przede wszystkim poezję i eseistykę Czesława Miłosza. Jeszcze w samizdacie wydał przekład Miasta bez imienia. Sam tę książkę przetłumaczył, sam sporządził w wielu kopiach maszynopis, sam kopie te oprawił i umieścił na okładce własnoręcznie zrobione zdjęcie Wilna. Po przemianach ustrojowych oficjalnie wyszedł wybór wierszy Mapa czasu (1990, Burian jest tu jednym z trojga tłumaczy), przekład Świadectwa poezji (1992) i Pieska przydrożnego (2000), wybór z Abecadła Miłosza i Innego abecadła (1905, Miloszova abeceda) oraz tom Traktáty a přednášky ve verších (1997, Traktaty i wykłady wierszem), zawierający Traktat moralny, Traktat poetycki i Sześć wykładów wierszem, opatrzone przez translatora komentarzem, notami i posłowiem. W prasie ukazał się też jego przekład Traktatu teologicznego. Burian opublikował również własny wybór polskiej aforystyki Lehčí kaliber (1994, Lżejszy kaliber), tom wierszy Karola Wojtyły Prameny a ruce. Básně a poetické meditace (1995, Źródła i ręce, Wiersze i medytacje poetyckie, współtłumaczką tej książki jest Iveta Mikešová), przekład pracy polskiego historyka filozofii Czesława Głombika Czeski neotomizm lat trzydziestych (1995), Historii literatury jidysz Chone Shmeruka (1996), pracy Janusza Tazbira Protokoły mędrców Syjonu. Prawda czy falsyfikat (1996), prozy Andrzeja Stasiuka Jak zostałem pisarzem (2004) oraz tomu wierszy Ryszarda Krynickiego Kamień, szron (2006). Razem z Olgą Polákovą, wdową po pisarzu, opracował i przetłumaczył tom próz i wierszy Vlastimila Artura Poláka Bílá paní z ghetta (1996, Biała dama z getta). Ogłosił wywiad-rzekę ze znanym politykiem i politologiem Jaroslavem Šabatą, zatytułowany Sedmkrát sedm kruhů (1987, Siedem razy siedem kręgów, współautorem tej książki jest Tomáš Tichák). Razem z Tichákiem zredagował również wspomnienia słynnej czeskiej aktorki i – w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych – działaczki kulturalno-politycznego podziemia, Vlasty Chramostovej (książka zatytułowana jest po prostu Vlasta Chramostová, 1999). Liczne przekłady polskiej poezji (m.in. takich twórców, jak Wisława Szymborska, Elżbieta Zechenter-Spławińska, Stanisław Barańczak, Jacek Podsiadło, Zbigniew Dominiak) ogłaszał na łamach czasopism. W komunistycznej Czechosłowacji nie miał szans studiować W roku 1996 ukończył studia polonistyczne i bohemistyczne na Uniwersytecie Františka Palackiego w Ołomuńcu – gdzie prowadził i prowadzi zajęcia ze studentami (polonistyka, dziennikarstwo, politologia). Uczył polonistów m.in. sztuki tłumaczenia i w rezultacie powstała zbiorowa translacja Czarnych sezonów Michała Głowińskiego, wydana książkowo. Odznaczony został odznaką „Zasłużony dla kultury polskiej”, która należała mu się jak mało komu. Miałem zaszczyt i przyjemność być przez Vaška tłumaczony, przekonałem się więc „na własnej skórze”, jak rzetelnym i jak pomysłowym bywa translatorem. Proszę pozwolić mi na jeden przykład. W moim wierszu Sędzia niejednemu tłumaczowi spore kłopoty mógłby sprawić fragment odwołujący się do polskiego idiomu:
Pani mecenas zostawiła mnie na lodzie jakby to był jakiś cholerny hokej. Mróz przechadza mi się po kościach.
Po czesku nie mówi się, że ktoś kogoś zostawił na lodzie. Ale Burian wybrnął z kłopotów ze zręcznością i wdziękiem, cechującymi prawdziwych mistrzów: zauważył, że wystarczy zmienić dyscyplinę sportową i gra językowa pozostanie. Ponieważ czeskim odpowiednikiem „zostawić kogoś na lodzie” jest pustit koho k vodě, potrzebny był sport związany z wodą. Jako sport tak samo jak hokej zespołowy narzucała się piłka wodna, tym bardziej, że w wierszu występują też liczne motywy futbolowe:
Paní advokátka mě pustila k vodě, jako by to było nějaké zasrané vodní pólo.
Oczywiście także następny wers musiał mieć związek nie z mrozem, ale wilgocią. Stąd: „Zalévá mě vlna potu” (dosłownie: „Zalewa mnie fala potu”). Wielu tłumaczonych przez Vaška poetów, gdyby tylko znało czeski, potrafiłoby wskazać liczne przykłady znakomitych rozwiązań translatorskich w przekładach swoich wierszy. Ale i nie znając tego języka, domyślają się klasy tych tłumaczeń. A poza tym już bez przeszkód językowych mogą, kiedy zawitają do jego gościnnego domu, poznać jeszcze jeden talent naszego laureata, mianowicie talent kulinarny. Niejeden gość z Polski miał tę okazję, na przykład Czesław Miłosz czy premier Tadeusz Mazowiecki. Vašku, serdeczne gratulacje i ad multos annos! Ku pożytkowi kultury czeskiej i polskiej.
Leszek Engelking
Tekst wygłoszony w Muzeum Kinematografii w Łodzi 12 maja 2007 roku podczas wręczenia Václavowi Burianowi nagrody Zbigniewa Dominiaka
|